Przejdź do głównej treści
polski zł
polski zł
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Layering | Zestawy

Pomiń filtry
Filtry
Cena
Zamknij ustawienia filtra Cena
Dostępność
Zamknij ustawienia filtra Dostępność
Dostępność
Więcej opcji (5)
Anuluj Zastosuj filtry
Nowość
Zamknij ustawienia filtra Nowość
Anuluj Zastosuj filtry
Promocja
Zamknij ustawienia filtra Promocja
Anuluj Zastosuj filtry
Koniec filtrów

Jeden flakon daje Ci jeden zapach. Dwa dają co najmniej trzy sposoby noszenia: pierwszy solo, drugi solo albo oba razem. A kiedy zaczniesz zmieniać proporcje, możliwości robi się jeszcze więcej. Layering Masterclass to nasze gotowe przepisy na łączenie ze sobą perfum. Każdy zestaw zawiera dwa albo trzy pełnowymiarowe flakony 50 ml z przypinkami. Możesz nosić je osobno albo połączyć według naszego przepisu. Zestaw kosztuje mniej niż te same perfumy kupowane osobno.

Na tej stronie nie znajdziesz zwykłych zestawów, lecz przepisy na uczucia, wspomnienia i nowe zapachy. Każdy zestaw do layeringu został ułożony tak, aby móc nosić perfumy solo, ale prawdziwa magia zaczyna się wtedy, gdy połączysz je razem. Zacznij mieszać, eksprymentować i dobrze się bawić. Aż samodzielnie stworzysz nową kompozycję, której nie znajdziesz w żadnym pojedynczym flakonie, i stanie się Twoim signature scent.

To nie są po prostu zestawy. To kapsuły wspomnień do samodzielnego mieszania.

Łączenie perfum, czyli layering perfum

Layering perfum to technika łączenia dwóch lub więcej różnych zapachów podczas aplikacji, tak aby razem stworzyły nowy efekt zapachowy. Określenie fragrance layering pochodzi z języka angielskiego i oznacza warstwowe nakładanie zapachów.

W tej kategorii skupiamy się na layeringu perfumeryjnym, czyli łączeniu ze sobą perfum. Możesz zestawić dwie monoperfumy, połączyć monoperfumy z bardziej złożoną kompozycją albo eksperymentować z dwoma perfumami. Nie mieszasz ich wcześniej w jednej butelce. Nakładasz je podczas aplikacji.

Dzięki layeringowi możesz rozwinąć ulubiony zapach. Możesz wydobyć jedną z obecnych w perfumach nut, wprowadzić zupełnie nowy kierunek dodając do nich świeżości czy słodyczy. Znane Ci zapachy razem zaczynają pachnieć jak trzecia zupełnie nowa kompozycja. Nie musisz przy tym znać wszystkich składników stosowanych w perfumiarstwie. Layering ma pomagać lepiej poznawać własny gust i w przystępny sposób tworzyć nowe zapachy.

Istnieje również layering pielęgnacyjny, czyli budowanie warstw zapachu za pomocą kosmetyków i perfum. W tej kategorii skupiamy się jednak na łączeniu samych perfum.

Czym jest Layering Masterclass od Söppö?

Layering Masterclass powstał po to, żeby nie trzeba było zaczynać od łączenia przypadkowych flakonów i zastanawiania się, czy cokolwiek z tego wyjdzie. Pierwszy eksperyment robimy za Ciebie. Testujemy połączenia i wybieramy takie, które dają konkretny efekt wart uwagi. Potem pokazujemy Ci, jak go odtworzyć.

Przy każdym zestawie znajdziesz gotowy przepis: od jakich proporcji zacząć, jaki efekt daje dane połączenie i czy lepiej nałożyć perfumy w tym samym miejscu, czy rozdzielić je na różne części ciała. Potraktuj go jako punkt startowy do nauki. Nie instrukcję, której trzeba trzymać się co do jednego psiknięcia. Możesz zacząć od naszej wersji, a później zmieniać proporcje, sposób aplikacji i sprawdzać, w którą stronę chcesz przesunąć kompozycję. Właśnie na tym polega część „Masterclass”: uczysz się, co konkretny zapach wnosi do połączenia i jak świadomie zmieniać końcowy efekt zapachu.

W zestawie dostajesz dwa albo trzy pełnowymiarowe flakony po 50 ml. To dokładnie te same perfumy, które kupujesz osobno, razem ze standardowym opakowaniem i przypinką przypisaną do danego zapachu. Każdy flakon możesz nosić samodzielnie lub łączyć je razem. Cały zestaw kosztuje przy tym mniej niż zakup tych samych perfum pojedynczo. Dostajesz więc pełne produkty i dawkę wiedzy, a później możesz trzymać się naszego przepisu albo zacząć kombinować po swojemu.

Jak dobierać zapachy do layeringu?

Nie ma jednej reguły, która powie Ci, że dwa konkretne zapachy na pewno stworzą dobre połączenie. Można jednak zacząć od dwóch prostych strategii: szukać między nimi podobieństwa albo świadomie wykorzystać kontrast w perfumach.

Dwa zapachy mogą ze sobą dobrze współgrać, bo rozwijają podobny kierunek, na przykład kwiatowy albo owocowy. Mogą też działać właśnie dlatego, że są różne: kwaśny zapach przełamuje słodycz, ziołowy zmienia słodką kompozycję.

To są punkty wyjścia, nie sztywne zasady. Efekt zależy od konkretnych perfum, ich proporcji, intensywności i tego, jak odbierasz całe połączenie na własnej skórze.

Łączenie zapachów o podobnym kierunku

Na początek najłatwiej wybrać perfumy, które mają ze sobą coś wspólnego. Kwiat połączyć z innym kwiatem, owoc z owocem, słodki gourmand z inną kremową lub deserową kompozycją lub nutą.

Dobrym przykładem jest nasz Bukiet Kwiatów. Flutter Butter pachnie jaśminem, Doggy Siren bzem, a Hush Crush piwonią. Każdy z tych zapachów jest inny, ale wszystkie rozwijają ten sam kwiatowy kierunek. Razem tworzą większy bukiet, a jego charakter zmienia się zależnie od tego, którego kwiatu użyjesz więcej.

Podobieństwo nie oznacza oczywiście, że wszystkie perfumy z tej samej rodziny automatycznie będą do siebie pasować. Po prostu daje łatwiejszy i bardziej czytelny punkt startowy do eksperymentowania.

Łączenie zapachów na zasadzie kontrastu

Niektóre z najciekawszych połączeń powstają wtedy, gdy zapachy robią zupełnie różne rzeczy.

W Rabarbarowym Gin&Tonic kwaśny Tangy Tankie łączymy z wytrawnymi perfumami French 75, w których pojawia się gin i zioła, tworząc bardziej aromatyczną kompozycję zapachową. Rabarbar nie powtarza tego, co już znajduje się w French 75. Dodaje nowy zapach i razem tworzą efekt rabarbarowego gin&toniku.

Inny rodzaj kontrastu pokazują Lawendowe Ciasteczka. Aromatyczne perfumy o zapachu lawendy idealnie nadają się do przełamania słodkiej, mlecznej kompozycji Fussy Pussy. Ten duet działa w obie strony. Choć lawenda jest wykorzystywana w deserach i napojach, noszona solo nie zawsze od razu daje kulinarne skojarzenie. Kremowość Fussy Pussy wydobywa właśnie tę stronę Sneks with Legs, dzięki czemu cały aromat zaczyna przypominać lawendowe ciastko. Jednocześnie ziołowy charakter kompozycji przełamuje mleczno-waniliową słodycz i sprawia, że całość jest mniej słodka.

Przy takich połączeniach szczególnie dużo można zmienić proporcjami. Jeśli jeden aromat zaczyna dominować, nie oznacza to od razu, że duet się nie udał. Czasem wystarczy przetestować różne kombinacje.

Jak zmienić perfumy, które już masz za pomocą monoperfum?

Layering nie musi zaczynać się od dwóch monoperfum. Monoperfumy możesz również wykorzystać do zmiany bardziej złożonej kompozycji, którą już lubisz. Najprościej zrobić to na kilka sposobów.

Możesz wzmocnić nutę, która już występuje w perfumach. Jeśli w kompozycji znajduje się lawenda, dodanie Sneks with Legs sprawi, że właśnie ten kierunek stanie się bardziej wyraźny. Przykładem są perfumy French 75, których lawendową stronę można w ten sposób mocniej wydobyć.

Możesz dodać pokrewną nutę. Jeśli Twoje perfumy mają wyraźnie kwiatowy charakter, możesz rozbudować ich bukiet innym kwiatem. Do kompozycji z różą, magnolią, konwalią czy tuberozą można dołożyć monoperfumy o innym kwiatowym aromacie. Ta sama zasada działa przy owocach: perfumy z brzoskwinią możesz przesunąć jeszcze bardziej w owocową stronę, dodając inny soczysty akcent. Nie powtarzasz dokładnie tego samego zapachu, tylko rozwijasz kierunek, który już w nim istnieje.

Możesz zbudować kontrast. Bardzo słodkie, gourmandowe perfumy nie muszą dostać kolejnej słodkiej warstwy. Czasem ciekawiej dodać im coś świeżego, kwaśnego albo ziołowego. Owocowy zapach można przesunąć w bardziej wytrawną stronę, a cięższą kompozycję rozjaśnić świeżym akcentem. Wtedy nowe połączenie powstaje właśnie dlatego, że oba zapachy robią coś zupełnie innego.

Możesz też dodać głębsze nuty. Ambra, piżmowe akordy, oud czy drzewo sandałowe mogą nadać kompozycji więcej głębi, ciepła albo drzewnego charakteru. Jeśli chcesz pójść w bardziej korzenny kierunek, podobną rolę mogą odegrać cynamon i inne przyprawy, które często pojawiają się w cieplejszych, orientalnych kompozycjach. Przy wyjątkowo intensywnych nutach warto jednak zaczynać od mniejszej ilości, żeby nie zagłuszyć reszty zapachu.

To właśnie jedna z najciekawszych rzeczy w layeringu: monoperfumy nie służą wyłącznie do łączenia między sobą. Możesz potraktować je jak pojedyncze elementy, którymi świadomie zmieniasz różne perfumy, które już masz. Czytelny charakter monoperfum ułatwia zauważenie, co konkretny zapach wnosi do całości i jak zmienia kompozycję. Dzięki temu te same perfumy możesz przesuwać w różne strony zależnie od tego, czego akurat szukasz i na jaki zapach masz danego dnia nastrój.

Jak zacząć łączyć ze sobą perfumy?

Layering nie wymaga skomplikowanych zasad. Na początku najlepiej testować małymi krokami, obserwować, co zmienia każdy zapach, i dopiero później przechodzić do bardziej rozbudowanych połączeń.

Od ilu zapachów zacząć?

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z layeringiem, wybierz dwa zapachy. Nie dlatego, że trzy są „za dużo”, ale przy dwóch łatwiej zauważyć, co każdy z nich wnosi do wspólnej kompozycji.

Dobrym punktem startowym są monoperfumy połączone z innymi monoperfumami albo z klasycznymi perfumami. Ich czytelny charakter ułatwia rozpoznanie, co zmienił konkretny aromat, np. bez, jaśmin, rabarbar czy lawenda.

Jak zmieniać proporcje zapachów?

Najprościej zacząć od proporcji 1:1, czyli po jednym psiku każdego zapachu. To daje punkt odniesienia, od którego możesz później świadomie przesuwać kompozycję perfum w jedną albo drugą stronę. Jeśli chcesz, żeby pierwszy zapach był bardziej wyraźny, przy kolejnym teście spróbuj proporcji 2:1. Jeśli wolisz mocniej wydobyć drugi, odwróć układ na 1:2.

Dobrze pokazuje to Rabarbarowy Gin&Tonic:

  • więcej Tangy Tankie = więcej kwaśnego, zielonego rabarbaru,
  • więcej French 75 = bardziej wytrawny, ginowo-tonikowy charakter.

Nie istnieje jedna poprawna proporcja. Ta sama para perfum może dawać różne efekty zależnie od tego, którego zapachu użyjesz więcej.

Warto też pamiętać, że równa liczba psiknięć nie zawsze oznacza jednakową intensywność obu perfum. Jeden aromat może być po prostu mocniejszy i szybciej wysunąć się na pierwszy plan.

Nakładać perfumy w tym samym miejscu czy osobno?

To zależy od efektu, który chcesz uzyskać.

Jeśli nakładasz perfumy w tym samym miejscu, mocniej się ze sobą przenikają i łatwiej odbierać je jako jedną nową kompozycję. Tak działa Chocolate Milkshake. Fussy Pussy i Wooly Wolf nakładamy razem, żeby mleczna kremowość i gorąca czekolada połączyły się w jeden czekoladowo-mleczny efekt.

Jeśli rozdzielisz zapachy na różne części ciała, pozostają bardziej rozpoznawalne osobno. Zamiast jednej zwartej kompozycji dostajesz bardziej przestrzenny efekt, w którym różne aromaty pojawiają się przy ruchu. W Bukiecie Kwiatów możesz na przykład nałożyć Flutter Butter na nadgarstki, Doggy Siren na kark, a Hush Crush na dekolt. Raz mocniej poczujesz jaśmin, innym razem bez albo piwonię.

Gdzie nakładać perfumy podczas layeringu?

Miejsce aplikacji wpływa nie tylko na to, jak poszczególne warstwy się ze sobą łączą, ale też na to, kto będzie je częściej wyczuwał.

Perfumy na dekolcie lub obojczykach znajdują się bliżej nosa, więc częściej będziesz czuć je sama. Zapach na karku łatwiej dociera do otoczenia, szczególnie podczas ruchu. Nadgarstki z kolei sprawiają, że aromat regularnie wraca przy gestykulowaniu albo zbliżaniu dłoni do twarzy.

Punkty tętna, takie jak nadgarstki, szyja czy zgięcia łokci, są popularnymi miejscami aplikacji, ale nie są jedyną możliwością. Przy layeringu możesz świadomie rozdzielić różne perfumy między kilka miejsc i sprawdzić, jak zmienia to odbiór całego połączenia.

Jeśli aplikujesz perfumy na ubrania, najpierw sprawdź niewidoczny fragment materiału, bo niektóre tkaniny mogą zatrzymać ślad. Przy włosach najlepiej najpierw zabezpieczyć je odpowiednim produktem ochronnym na przykład bezwonnym silikonowym serum.

Co zrobić, jeśli layering perfum nie wyszedł?

Nie każde połączenie musi zadziałać od pierwszego psiknięcia. Czasem problemem nie są same perfumy, tylko proporcje, liczba warstw albo intensywność jednego z zapachów. Zanim skreślisz duet, zmień jeden element i sprawdź go jeszcze raz.

Za słodko? Zmniejsz ilość słodszego zapachu albo zwiększ udział czegoś świeższego, kwaśnego czy ziołowego. W Chocolate Milkshake możesz na przykład użyć mniej Wooly Wolf i pozwolić mlecznemu Fussy Pussy mocniej prowadzić całość.

Jeden zapach zdominował drugi? Zmień proporcje. Jeśli przy 1:1 niemal nie czujesz jednego z perfum, przy kolejnym teście użyj go więcej. Równa liczba psiknięć nie oznacza, że oba aromaty będą miały taką samą siłę.

Całość jest za intensywna? Nie próbuj naprawiać jej kolejnym zapachem. Następnym razem zacznij od mniejszej liczby psiknięć. Przy layeringu łatwiej coś dołożyć niż odebrać ze skóry to, czego użyło się za dużo.

Powstał chaos i trudno wyłapać, co właściwie czujesz? Wróć do dwóch zapachów. Przy kilku warstwach łatwo stracić orientację, szczególnie jeśli każda kompozycja sama w sobie jest rozbudowana. Dwa czytelne aromaty pozwalają znacznie łatwiej sprawdzić, co działa, a co warto zmienić.

Dobrym przykładem jest Rabarbarowy Gin&Tonic. Jeśli połączenie jest dla Ciebie zbyt kwaśne i zielone, przy następnej próbie użyj mniej Tangy Tankie i pozwól French 75 mocniej prowadzić kompozycję. Jeśli z kolei brakuje Ci rabarbaru, odwróć proporcje.

Nieudana pierwsza próba nie zawsze oznacza więc, że danych perfum nie da się połączyć. Czasem wystarczy jeden psik mniej, inna proporcja albo prostszy układ, żeby ten sam duet zaczął pachnieć zupełnie inaczej.

Gotowe przepisy jak łączyć ze sobą perfumy

Nie musisz zaczynać od pustej kartki. W Layering Masterclass znajdziesz gotowe połączenia, które możesz odtworzyć według naszego przepisu, a później zmieniać proporcje po swojemu.

Rabarbarowy Gin&TonicTangy Tankie + French 75. Kwaśny, zielony rabarbar połączony z wytrawnym charakterem ginu z tonikiem.

Chocolate MilkshakeFussy Pussy + Wooly Wolf. Mleczna, kremowa kompozycja połączona z zapachem gorącej czekolady z piankami.

Tropikalna Guma BalonowaWoof Fluff + Rogue. Słodka guma balonowa dostaje tropikalny kierunek i staje się bardziej owocowa.

Lawendowe CiasteczkaSneks with Legs + Fussy Pussy. Aromatyczna lawenda przełamuje mleczną słodycz, a kremowość Fussy Pussy wydobywa bardziej deserową stronę lawendy.

Wiosenny KompotTangy Tankie + Cherry Bomb. Rabarbar i wiśnia tworzą kwaśno-słodkie połączenie kojarzące się z domowym kompotem.

Bukiet KwiatówFlutter Butter + Doggy Siren + Hush Crush. Jaśmin, bez i piwonia tworzą kwiatowy bukiet, którego charakter możesz zmieniać proporcjami.

Gin Garden PartyFrench 75 + Flutter Butter + Sneks with Legs. Ginowo-tonikowa kompozycja dostaje więcej jaśminu i lawendy, dzięki czemu mocniej rozwija swoją kwiatowo-aromatyczną stronę.

Każdy z tych zestawów możesz nosić zgodnie z naszym przepisem albo potraktować jako punkt wyjścia do dalszego eksperymentowania. W opisach produktów znajdziesz sugerowane proporcje i sposób aplikacji.

Potrójna Bogini - trzy oblicza bzu

Seria Potrójna Bogini pokazuje jeszcze inny sposób myślenia o layeringu. W świecie perfum ulubiony zapach można poprowadzić w różne strony. W każdym zestawie punktem wspólnym jest Doggy Siren o zapachu bzu. Zmienia się drugi flakon:

  • Dziewica - Doggy Siren + Bittsy Pixie o zapachu zielonego agrestu. Bez dostaje kwaśny, zielony i bardziej niedojrzały owocowy akcent.
  • Matka - Doggy Siren + Tangy Tankie. Rabarbar przełamuje romantyczny charakter bzu i dodaje mu cierpkiej świeżości.
  • Starucha - Doggy Siren + Foxy Nixie o zapachu dojrzałego agrestu. Bez zostaje połączony z bardziej dojrzałym, pełniejszym owocowym charakterem.

Najczęstsze pytania o fragrance layering

Jak stworzyć unikalny zapach z klasycznymi perfumami?

Do unikalnej kompozycji możesz dojść, wzmacniając nutę, która już występuje w perfumach, dodając pokrewny aromat albo budując kontrast. Jeśli w perfumach gourmand pojawia się wanilia, możesz wzmocnić ten kierunek waniliowymi monoperfumami albo dodać inne nuty jadalne, dobrze znane w świecie perfum. Jeśli chcesz odsunąć kompozycję od deserowej słodyczy, warto sięgnąć po piżmo lub nuty cytrusowe, które mogą dodać jej świeżości, lekkości albo elegancji. W ten sposób kolejna warstwa może zmienić charakter różnych zapachów, nie przykrywając całkowicie ich pierwotnej kompozycji.

Czy można łączyć perfumy różnych marek?

Tak, możesz łączyć perfumy różnych marek, a także różne stężenia, np. EDT z EDP, oraz inne produkty ze świata perfum. Lekkie mgiełki do ciała, mgiełki do włosów czy olejek zapachowy również mogą budować kolejne warstwy. Olejek powinien być przeznaczony do skóry. Sam rodzaj perfum ani marka nie przesądzają o efekcie. Najlepszym sposobem oceny pozostaje test na Twojej skórze.

Ile perfum można ze sobą łączyć?

Na początku najłatwiej pracować z dwoma monoperfumami lub perfumami i monoperfumami. Często spotkasz rekomendację, że można ze sobą łączyć maksymalnie trzy perfumy w jednej kompozycji. Nie traktujemy tego jednak jako bezwzględnego limitu. Im więcej warstw dodajesz, tym trudniej rozpoznać, co dokładnie wnosi każdy zapach. Nie jest jednak niemożliwe, aby połączyć ze sobą więcej perfum i osiągnąć satysfakcjonujący efekt.

Czy kolejność nakładania perfum ma znaczenie?

Tak, kolejność może wpływać na odbiór połączenia. W poradnikach często pojawia się zasada: zacznij od cięższych nut, a następnie dodaj lżejsze. Jednak przy layeringu perfum ważniejsze są proporcje, miejsce aplikacji i intensywność poszczególnych nut. Nuty głowy, nuty serca i nuty bazy opisują rozwój danej kompozycji, a nie sztywną kolejność używania różnych flakonów.

Czym różni się layering perfumeryjny od pielęgnacyjnego?

Layering perfumeryjny polega na łączeniu różnych perfum. Layering pielęgnacyjny buduje zapach również za pomocą kosmetyków, np. mydła, olejku lub balsamu do ciała, a następnie perfum Jeśli zależy Ci na jednym, spójnym aromacie, warto sięgnąć po produkty z tej samej linii zapachowej. Bezzapachowy balsam może natomiast przygotować nawilżoną skórę bez dokładania kolejnej warstwy zapachowej.

Czy layering perfum zwiększa trwałość zapachu?

Layering perfum może sprawić, że cała kompozycja będzie odczuwalna dłużej, szczególnie jeśli połączysz bardzo lotne perfumy z perfumami zawierającymi mniej lotne, głębsze nuty. Nie oznacza to jednak, że wszystkie elementy połączenia nagle staną się równie trwałe.

Cytrusy, np. pomarańcza, zwykle ulatniają się szybciej niż nuty piżmowe, ambrowe czy drzewne. Jeśli połączysz je ze sobą, świeża część kompozycji nadal może zniknąć wcześniej, a na skórze pozostaną głębsze nuty drugiego zapachu. Layering może więc wydłużyć czas, przez który czujesz całe połączenie, ale nie musi wydłużyć trwałości każdej poszczególnej nuty.

W internecie często pojawia się twierdzenie, że layering perfum może wydłużyć trwałość zapachu o 30-50%. Nie traktujemy tego jako uniwersalnej wartości, ponieważ efekt zależy od konkretnych perfum, użytych materiałów, skóry i sposobu aplikacji.

Podobnie z informacją, że nuty bazy zapachu mogą utrzymywać się do 12 godzin. W niektórych kompozycjach jest to możliwe, ale nie jest regułą. Cięższe nuty mogą pozostać wyczuwalne długo po zaniknięciu świeższych warstw, jednak samo połączenie dwóch perfum nie „utrwala” automatycznie tych bardziej lotnych.

Czy nawilżenie skóry wpływa na trwałość perfum?

Tak, nawilżona skóra zwykle lepiej utrzymuje zapach niż bardzo sucha. Nawilżający balsam może więc stworzyć bazę, na której perfumy pozostaną wyczuwalne dłużej. Jeśli nie chcesz dodawać kolejnego aromatu do layeringu, wybierz produkt bezzapachowy.

Czy można stosować layering perfum na punktach tętna?

Tak. Nadgarstki, szyja, dekolt czy zgięcia łokci to popularne miejsca aplikacji perfum. W poradnikach często spotkasz zdanie, że punkty tętna są najlepszym miejscem do aplikacji perfum. W praktyce są po prostu jedną z najczęściej wybieranych opcji. Przy layeringu możesz również celowo rozdzielić zapachy między różne części ciała, nie tylko na punkty tętna, żeby uzyskać bardziej przestrzenny efekt.

Czy można pocierać nadgarstki po aplikacji?

Lepiej tego nie robić. Unikaj pocierania nadgarstków po aplikacji perfum i pozwól zapachowi wyschnąć na skórze. Dzięki temu łatwiej porównać kolejne próby i obserwować rozwój perfum na skórze.

Czy layering zapachów to nowa technika?

Nie. Layering zapachów to technika nakładania perfum znana od starożytności. Praktyka używania różnych aromatów na różnych częściach ciała ma bardzo długą historię. Już w opisach starożytnych zwyczajów pojawia się nakładanie różnych wonności na włosy, ramiona czy szyję. Współczesne określenie fragrance layering jest oczywiście dużo nowsze, ale sama idea warstwowego używania zapachów nie powstała wczoraj.

  • Molekuły czułości

  • Emocje zamknięte w szkle

  • Chwile warte zatrzymania

  • Szepty Twojej skóry

✦ Darmowa dostawa już od 198 zł

✦ Wysyłka w 24 h

✦  wielka premiera Pain Couture o zapachu brioche, Divines Croûton o zapachu chleba oraz Bark O' Clock o zapachu earl grey